własnie powiedziałem do syna: jak nie masz wzoru, ideału w życiu, to po prostu każdego dnia odbijasz sie od ścian życia, nie mając nic ani nikogo przed soba. Kto jest twoim wzorem, idealem? Kto, co ciągnie cię do przodu?
Zostałem zachęcony aby dzielić się swoimi przemyśleniami, odkryciami, doświadczeniami w moim życiu z Bogiem, a dotyczącymi Spraw ważnych i...czasami mniej ważnych.
Wednesday, February 23, 2011
twoj wzor/your role model?
just told my son: if you don't have any ideal, role model in your life, than you bounce every day between life walls, going nowhere. Who is driving you up. leading you, driving your desires, dreams? Who is your ideal, role model in life?
Monday, February 7, 2011
can we tell God what to do?
Q: do we need type of Campaign like the one of Festival of Hope with F.Graham any more? A: wrong question - will it build His Kingdom and bring Him more Glory - of course, no question about it!!!! By the way, who are we to tell God, the way He should build His Kingdom! Just trust and obey! That's it!
Pytanie: czy potrzebujemy nadal kampanii ewangelizacyjnych typu Festiwal Nadziei z Franklinem Grahamem? Odpowiedź: Złe pytanie - a raczej, czy posłuży to do budowania Bożego Królestwa i przyniesie Mu więcej chwały - oczywiście, nie mam pytań. A tak przy okazji, kim my jesteśmy, abyśmy mieli Bogu mówić jak powinien budować swoje Królestwo. Czy raczej nie powiniśmy Jemu ufać i być posłuszni.
This was my last post on Facebook, short reflection after BGEA meeting in Warsaw. Seeing how God is using the Festival of Hope in different countries in Europe, I came to conclusion or rather reflection, who am I to tell God how He suppose to move and build His Kingdom. Rather we should use all available means to proclaim His Salvation to the lost people. He will provide. Less fear, more courage and obedience.
To był mój ostatni wpis na facebooku, krótka refleksja po spotkaniu Stowarzyszenia Ewangelizacyjnego Billy Grahama w Warszawie z kluczowymi liderami. WIdząc jak Bóg wykorzystuje Festiwal Nadziei w wielu krajach Europy środkowej i wschodniej, dochodzę do wniosku, bardziej refleksji właśnie, że kim my jesteśmy, za kogo się uważamy aby mówić Bogu (dyktować) jak ma budować swoje Królestwo i przyprowdzać ludzi do upamiętania. Czy raczej nie powinniśmy używać wszelkich dostępnych środków aby zwiastować Jego Zbawienie dla zgubionych. A On zatroszczy się o resztę! Mniej bojaźni, a więcej odwagi i zaufania!
Subscribe to:
Posts (Atom)