Tuesday, October 26, 2010

Weeping for North Korea

Weeping for North Korea: "Weeping for North Korea from the Desiring God blog."

Friday, October 22, 2010

Cierpienie dla Chrystusa- nie wiele o tym wiemy, nie doswiadczamy, bo zyjemy w wolnym kraju, w komforcie i wygodzie, bez zagrozn. Jestem poruszony swiadectwem zony Tom'a Little'ego, ktory razem z 9 innym lekarzami zostal zamordowany w Afganistanie w sierpniu br. Jak sie cos takiego slyszy...zadajesz sobie pytanie - czym jest dla mnie krzyz, cierpienie, ile mnie kosztuje nasladowanie Jezusa?

Suffering for Christ-what we know about it? We don't experience this, since we live in free country, in comfort, stability. No treats, no persecution. I am touched by testimony of Tom Little wife, who has been killed in Afganistan this past August,along with 9others medic.docs. When you hear this, you ask your self-what is cross in my life? What cost me being Christ follower in my context.Ask same question and pray!

Monday, September 13, 2010

Ever tried to manipulate God? Czy manipulujesz Bogiem?
I highly encourage and recommend to read this Don Miller's post on his blog: http://donmilleris.com
Seams like a very common issue in our life. Have been there, did this. So, let's change this! God is a God of Grace and not manipulation.
Dla tych, ktorzy czytaja po agnielsku zachecam przeczytanie wpisu na Blogu Dona Millera o tym jak manipulujemy Bogiem. Warto przeczytac, zastanowic sie, a jak siebie tam zobaczysz - czas by to zmienic. Bog jest Bogiem Laski a nie manipulacji.

Friday, August 6, 2010

who's needs are important/czyje potrzeby są ważne?

Who's needs are more important to me? Mine or others? Who's need were more important to Jesus? The answer tells me who we follow up! This is crucial question, which expose our commitment and reality about our Christ following. Think about for a second, or more and then pray...and change.

Czyje potrzeby są wazne dla mnie? Moje czy innych? Czyje potrzeby były ważniejsze dla Jezusa? Odpowiedź wskazuje czyimi jesteśmy naśladowcami! To jest kluczowe pytanie, które ukazuje nasze oddanie i rzeczywistość kroczenia za Jezusem. Pomyśl o tym przez chwilę, lub dłużej i pomódl się i ....zmień coś!

Saturday, July 31, 2010

jak motywować do służby/how to motivate to serve?

stoimy przed dość ważnym wydarzeniem w naszym mieście - Realna Akcja. To część działań Fundacji Realna Nadzieja, która skupia chrześcijańskie organizacje i kościoły ewangelikalne w Polsce ukazując źródło Realnej Nadziei w Jezusie. Ale nie o Fundacji mam myśli, ale o służbie. Zastanawiam się JAK motywować chrześcijan do służby, właśnie takiej, która będzie częścią Realne Akcji - bezinteresowne pomaganie potrzebującym, odnawianie ich mieszkań, malowanie, pomoc. Jak ich zmotywować. Wydawałoby się, że pomoc w wydaniu chrześcijańskim to coś normalnego, wprost naturalnego. No ale spróbujcie zachęcić ludzi do takich działań, takiej służby. Już słyszę głosy - nie mam czasu, pracuję, jestem zajęty, mam inne ważne zajęcia, jestem za stary, jestem za młody, nie mam doświadczenia, a dlaczego ktoś inny tego nie zrobi, itd. itd. Przychodzi mi dość radykalne porównanie do głowy. Jak zmotywować konia do pracy? No można dwojako, albo graścią siana przy pysku, albo batem po zadzie. Chyba czasami tak siebie również motywujemy, albo nagrodą, albo "narzędziem przymusu" - najlepiej wzbudzeniem poczucia winy. A może...udałoby się jeszcze inaczej. Np. może wystarczyłoby "uświadomić" koniowi, że jest koniem - a więc istotą, zwierzęciem przystosowanym, stworzonym do pracy i to nie raz ciężkiej pracy. Że wówczas najlepiej się realizuje, kiedy pracuje, kiedy ciągnie, kiedy orze, kiedy wykorzystuje cały swój koński potencjał. No i gdyby tak podobnie pomóc nam, chrześcijanom, naśladowcom Chrystusa- uświadomić KIM jesteśmy, po co, dla jakiego celu? Że właśnie staliśmy się naśladowcami Chrystusa, chrześcijanami, aby SŁUŻYĆ, bo taka jest natura chrześcijanina - służba. Bo tak czynił, żył, służył nasz Pan, który samo powiedział o sobie, że Syn Człowieczy nie przyszedł aby mu służono, lecz aby służyć i oddać swoje życie za wielu. Tak więc, służenie, służba, to coś do czego zostaliśmy powołani, wprost stworzeni, wyposażeni. Kiedy nie służymy odwracamy się od istoty tego kim jesteśmy, kim jest nasz Pan. Przestajemy iść z Nim, Jego drogą, a idziemy swoją, żyjąc dla siebie i służąc wyłącznie sobie. Wydaje się, że nie trzeba ani "siana" ani "bata", ale przypomnienia KIM jestem, KIM jest ten, za którym poszedłem, który przyszedł aby służyć i mnie to tej służby razem z sobą zaprasza. Ja również Ciebie zapraszam - żyj zgodnie ze swoim powołaniem, żyj radością służenia innym, tak jak Jezus!

Saturday, July 17, 2010

czy można cieszyć się Bogiem? can I enjoy God?

to zapewne brzmi dziwnie...ale...czy można cieszyć się Bogiem? Kiedy patrzę na Jego działanie, na Jego obecność, na Jego Chwałę, wielkość, dobroć, to...nie potrafię się nie powstrzymać aby powiedzieć, że sprawia mi ogromną radość to co On czyni i to Kim on jest. Właśnie zaczęliśmy obóz polsko-amerykański i to jak do tego doszło jest dla mnie ogromną radością. A tak naprawdę to fakt, jak Bóg zorganizował to wydarzenie. Nie będę opisywał "kulis" Bożego działania, ale wiem, że gdyby nie On...nic by z tego nie było. I tak przypatruję się innym wydarzeniom, działaniom Boga i wiem, że gdyby nie On...NIC by z tego nie było. Tak więc - miej oczy otwarte i szukaj Boga, Jego działania dokoła siebie i w tobie. A jestem pewien, że wzbudzi to radość i wdzięczność kiedy będziesz coraz bardziej świadomy Jego działania. Bóg chce abyśmy się Nim cieszyli, aby to On był największą radością naszego życia, więcej, największą przyjemnością dla Ciebie i dla mnie.
this can sound weird , but can we enjoy God? When I watch Him, His work, His Glory and magnificent...I cannot help but rejoice and say, I love to watch Him act in my life. I enjoy watching His glory, His magnificence, His power. We just started our english camp and I know that if not because of God...it wouldn't take place. I watch other situations in my life, and I know if not because of God, those situations wouldn't take place either. So..keep your eyes open, look around and SEE Him doing mighty things. I am sure it will awake a joy, awarness and desire for more of Him. I believe like John Piper did, that God wants us to find pleasure in Him. God wants us to rejoice in Him. He wants to be our greatest Joy and Pleasure. He is most gloryfied when we are most satisfied in Him and only in Him. So...rejoice in God.

Saturday, July 10, 2010

myśl w temacie Bożej Chwały a naszego bólu i cierpienia

Jestem właśnie w trakcie czytania książki Johna Piper'a "Nie zmarnuj życia" i kolejna myśl wzbudza moją uwagę. Ból i cierpienie, doświadczenia i trudności, nasze zmagania, nasza droga krzyża - co w tym jest chwalebnego, dlaczego mielibyśmy mieć w tym upodobanie jak mówi o tym Paweł? Otóż, właśnie w takich chwilach, tych trudnych, bolesnych, ciężkich, ciemnych, wtedy właśnie jak nigdy indziej potrzebujemy Bożej Obecności, doświadczenia Jego bliskości, Jego Mocy, Jego działania. Słuchania naszych modlitw, naszego wołania i narzekania. A kiedy On słucha, kiedy do nas przychodzi, kiedy objawia Swoją Moc, Swoją Chwałę, to wówczas, tylko Jemu możemy oddać chwałę i tylko tym możemy się szczycić - Jego Działaniem w naszym życiu - Jego mocą w naszej słabości, w doświadczeniu. Niby nic nowego, a jednak. Daje inną perspektywę patrzenia na naszą codzienność, nie zawsze tak słoneczną i ciepłą jak dzisiejszy dzień. Perspektywę, dzięki której największy ból i cierpienie, doświadczenie, staje się okazją do Bożego działania i obecności, a dla mnie okazją do oddania Jemu chwały.

Thursday, July 8, 2010

czy są dowody na istnienie Boga? Any evidance God exist?s

ostatnio przyszła mi taka refleksja z obszaru pytań - czy istnieje Bóg? Zapewne dla wielu ten fakt jest trudnym do przyjęcia jak i uwierzenia. Wielu szuka dowodów na Jego istnienie. Wg. mnie jest wiele takich dowodów, ale ostatnio podziwiam dwa - Jego Miłość i Moc. Trudno uwierzyć w Boga nie znając Jego Miłości, nie otwierając się na nią. Trudno poznać Jego Moc, nie będąc ogarniętym Jego Miłością. Jestem niezmiernie przejęty faktem - jak bardzo On mnie kocha - choć w żaden sposób na to nie zasłużyłem, jestem przejęty Jego Mocą, którą On objawia w swojej Miłości i trosce o mnie i każdego, kto Go szuka i chce Mu zaufać. Gdziekolwiek zwrócę swój wzrok, swoje myśli - tam widzę Bożą, niezasłużoną Miłość, cokolwiek wzbudza mój podziw, jest oparte lub wynika z Jego Mocy, Jego Chwały. Nie wiem, jak dla Was, ale dla mnie po prostu Bóg jest Wielki!! To mi sprawia ogromną radość!!! Szukaj Go, wołaj, proś - a na pewno Go znajdziesz! A potem powiedz innym!
English.
Are there evidences of God's existence? For many this is troubling question. Tough fact to accept. Many are seeking more and more evidences of His existence. For me there are a lot. Recently I am touch by two. His Love and His might. It is really hard to believe if you don't know His Love, if you do not open toward it. It is hard to see His might, not being touched by His Love. I am in constant owe of His Love and goodness. Hard to explain, you have to experience. Wherever I turn, I see Him, his kind Love, which awakes in my praise and worship. For me God is GRANT. I rejoice over it. Friend, cry for Him, look for Him, check around - surely you will find, and then testify, HOW He is, and that HE IS!!